Skip to main content
Pielgrzymka śladami Van Gogha w Arles — z jego listami jako przewodnikiem

Pielgrzymka śladami Van Gogha w Arles — z jego listami jako przewodnikiem

W skrócie

GdzieStare miasto Arles, około godzinę od Marsylii pociągiem TGV/TER
KosztSpacer po ulicach i placach bezpłatny; wstęp do Fondation Vincent Van Gogh biletowany (około 8–10 EUR); dziedziniec Espace Van Gogh bezpłatny
Potrzebny czasCały dzień na główną trasę; pół dnia na to, co najważniejsze
DojazdTGV lub TER z Marseille Saint-Charles do Arles, następnie pieszo (stare miasto jest 15 minut pieszo od dworca)
Najlepsza poraWczesny ranek lub sezon okołoszczytowy (wiosna/jesień), przed grupami turystycznymi i południowym upałem

Listy jako przewodnik

Najlepszym przewodnikiem po Arles Van Gogha nie jest książka turystyczna. To listy — niezwykła korespondencja z bratem Theo, którą prowadził przez cały czas pobytu w mieście, od lutego 1888 do maja 1889. Listy opisują w szczegółach obrazy w trakcie ich powstawania: lokalizację, światło, porę dnia, to czego próbował, co uważał za nieudane. Ich czytanie przed spacerem po mieście daje zupełnie inne doświadczenie niż przybycie z mapą.

Przygotowaliśmy się źle na pierwszą wizytę w Arles i dobrze na drugą. Pierwsza wizyta — marzec 2020, tuż przed zamknięciem wszystkiego — była ze standardowym drukowanym przewodnikiem, przechodzeniem od jednej ponumerowanej tablicy do następnej w kolejności ustalonej przez biuro turystyczne. Kolejność była logiczna, ale doświadczenie było zasadniczo archeologiczne: tu powstał obraz; tu jest jego reprodukcja; tu co pozostało.

Druga wizyta, którą tu opisujemy, była z listami przeczytanymi z wyprzedzeniem. Różnica była znacząca.

Co przetrwało w Arles

Mniej niż można by mieć nadzieję; więcej niż można by się obawiać. Żółty Dom — Maison Jaune, gdzie Van Gogh mieszkał i który malował jesienią 1888 roku — został zniszczony przez allianckie bombardowania w 1944 roku i nic z niego nie przetrwało. Miejsce to teraz nijaki narożnik ulicy koło Gare d’Arles. Jest tabliczka.

Café de la Gare, który malował jako Taras kawiarni w nocy (jeden z jego najbardziej natychmiast rozpoznawalnych obrazów), został zidentyfikowany z kawiarnią przy Place du Forum — placu z kolumnami rzymskimi wmurowanymi w fasadę hotelu po północnej stronie. Kawiarnia na placu została przemalowana, by odpowiadać obrazowi, co jest rodzajem turystycznej obsługi mieszczącej się gdzieś między przemyślaną rekonstrukcją a surową dosłownością. Przestrzeń jest prawdziwa: taras, plac, nocne niebo powyżej. W marcu, wczesnym wieczorem, z placem prawie pustym i lampami kawiarni tworzącymi dokładnie tę pulę ciepłego światła, którą Van Gogh malował, doświadczenie jest bardziej przejmujące niż sugerowałaby aranżacja.

Amfiteatr (Amphithéâtre) to miejsce gdzie malował corridy. Arena jest nadal używana — walki byków trwają w Arles, co jest albo tradycją, albo okrucieństwem zależnie od pozycji, ale tak czy inaczej skutkuje nieprzerwaną legalnością miejsca, które malował. Stojąc na arenie w marcu 2020, przed jakimikolwiek tłumami (przybyliśmy przy otwarciu), struktura przestrzeni była dokładnie taka jak sugerują jego obrazy: owal, piasek, rzędy kamiennych siedzeń, światło przychodzące ze wschodniego nieba.

Ogród szpitalny

Szpital Saint-Paul, gdzie Van Gogh był przyjęty po incydencie z uchem w grudniu 1888 roku, znany jest dziś jako Espace Van Gogh i zawiera ogród dziedzińca przywrócony do stanu mniej więcej takiego, jaki malował — centralna fontanna, formalne klomby wokół niej, loggia z łukowymi oknami po każdej stronie. To najlepiej przywrócone miejsce Van Gogha w Arles i działa, bo sam ogród nadal funkcjonuje: kwiaty są prawdziwe, proporcje są właściwe, fontanna nadal gra.

W liście do Theo opisującym ogród Van Gogh pisze o kolorach kwiatów na tle żwiru, świetle przez logię z łukami, sposobie w jaki zamknięty ogród miał swój specyficzny klimat — cieplejszy niż ulica, bardziej spokojny. Stojąc na dziedzińcu w marcu, z wiosną zaczynającą się w klombach, list i przestrzeń wyrównały się w sposób, który dał coś, czego się nie spodziewaliśmy: nie emocja dokładnie, ale bardzo silne poczucie obecności. Poczucie, że przestrzeń nosiła coś z osoby, która tu była.

Alyscamps

Alyscamps — starożytna nekropola na południe od starego miasta, długa aleja sarkofagów pod rzędem starych drzew — była malowana kilka razy w jego arleskim okresie, często z przyjacielem Gauguinem, który odwiedzał jesienią 1888 roku. Obrazy ukazują aleję taką jaka jest: kamienne trumny uszeregowane po obu stronach, drzewa w jesiennym złocie, samotne figury idące przez środek.

Alyscamps w marcu jest spokojne — nie jesienne złoto obrazów, ale nagie gałęzie wczesnej wiosny i pierwsze zielenie. Aleja jest dłuższa niż wydaje się na obrazach, a na dalekim końcu romański kościół Saint-Honorat wyrasta ponad grobami. To funkcjonujące, jeśli skromne, miejsce pielgrzymek; sarkofagi były używane do chrześcijańskich pochówków po epoce rzymskiej i to miejsce jest ciągłe traktowane jako ważne przez siedemnaście stuleci.

Przeszliśmy je dwukrotnie — raz w kierunku kościoła, raz z powrotem — i zatrzymaliśmy się w miejscu, gdzie punkt widzenia jego i Gauguina byłby jesienią. Perspektywa na obrazach, sposób w jaki aleja zwęża się ku wieżom kościoła w oddali, jest dokładna.

Fondation Vincent Van Gogh Arles

Fondation, otwarta w 2014 roku w przekształconym pałacu z XV wieku w starym mieście, nie ma obrazów Van Gogha — wszystkie są w głównych instytucjach gdzie indziej — ale pokazuje sztukę współczesną w dialogu ze spuścizną Van Gogha. Budynek jest piękny; wystawy są naprawdę dobre; a brak oryginalnych prac Van Gogha jest dziwnie właściwy w mieście, które ma wszystko od niego z wyjątkiem obrazów.

Spacer po mieście z listami

Praktyczna rada dla podejścia z listami: korespondencja jest dostępna online na stronie vangoghletters.org — w pełni przetłumaczona, datowana, powiązana z opisywanymi obrazami. Czytanie listów z Arles przed wizytą oznacza, że przyjeżdżasz z mentalną mapą tego, na co patrzył i czego próbował. Efektem jest to, że doświadczenie spacerowania przez miasto staje się rodzajem czasowej nakładki: obecne miasto widziane przez jego opisy.

Na co patrzył: na światło. Specyficzna jakość światła Arles — śródziemnomorska i twarda i z intensywnością, którą znajdował przytłaczającą i ekscytującą w mniej więcej równych częściach — przebiega przez każdy arleński list. Pisze o niej w tych samych kategoriach, w jakich malarze piszą o prowansalskim świetle ogólnie, ale ze specyficznością, która jest diagnostyczna: Mistral, białe mury Arles wzmacniające światło, sposób w jaki światło zmieniało kolor wszystkiego w krajobrazie. Krajobraz, na który patrzył, był tym samym, przez który szliśmy w marcu. Ta ciągłość jest tym, co listy czynią konkretnym.

Dojazd do Arles

Arles to około godziny TGV lub TER od Gare Saint-Charles w Marsylii — prosta jednodniowa wycieczka. Stare miasto jest osiągalne z Gare d’Arles pieszo w 15 minutach. Miejsca Van Gogha, monumenty rzymskie i Fondation wszystkie leżą w 20-minutowym zasięgu spacerem. Zarezerwuj pełny dzień na tę kombinację.

Prowadzona wycieczka śladem Van Gogha dostępna w Arles podąża za głównymi miejscami malowania z lokalną wiedzą. Dla wersji samodzielnej tabliczki podążają za obwodem biura turystycznego stosunkowo dobrze, a listy dostarczają głębszej warstwy.

Nasz przewodnik po Arles opisuje monumenty rzymskie, Fondation i logistykę dostępu do Camargue. Timing wycieczki jednodniowej z Marsylii znajdziesz w naszym przewodniku po wycieczkach.

Przedłużenie podróży

Arles naturalnie łączy się z Camargue, która zaczyna się tuż na południe od miasta i dzieli ten sam punkt dostępu drogowego i kolejowego – wielu odwiedzających łączy poranek van gogh’owski z popołudniem w Camargue, choć to skraca oba doświadczenia. Jeśli macie czas, nasz esej o tym, dlaczego Prowansja zasługuje na więcej niż jeden dzień przekonuje, by zostać na noc w Arles zamiast zwiedzać je w ramach jednodniowej wycieczki.

Przewodnik po rzymskich zabytkach opisuje Amfiteatr i inne antyczne miejsca bardziej szczegółowo niż tutaj, a tekst o Pont du Gard to rozsądny dodatek, jeśli macie samochód i drugi dzień w okolicy.

Łączenie listów z tym, co widzicie

Wartość listów nie polega na tym, że wyjaśniają obrazy – polega na tym, że spowalniają Was w każdym miejscu na tyle długo, by naprawdę się przyjrzeć. Na Place du Forum wieczorem, w ogrodzie Hospital Saint-Paul, na alei Alyscamps – pokusa polega na tym, by zrobić zdjęcie i ruszyć dalej w ciągu kilku minut. Przeczytanie odpowiedniego fragmentu listu na miejscu, a nie tylko wcześniej, dodaje dziesięć lub piętnaście minut do każdego przystanku i zmienia to, co zauważacie – konkretny kolor, który nazywa Van Gogh, kierunek światła, który opisuje, szczegół, który wyróżnia, a który przelotne spojrzenie by przeoczyło.

Nasz przewodnik po Arles opisuje rzymskie zabytki, Fondation oraz logistykę dostępu do Camargue. Czas potrzebny na jednodniową wycieczkę z Marsylii znajdziecie w naszym przewodniku po wycieczkach jednodniowych. Jeśli Arles jest jednym z przystanków dłuższej trasy po Prowansji, nasz przewodnik po jednodniowej wycieczce do Awinionu opisuje drugie duże miasto w regionie dostępne TGV.